Tęczowy Most.
Często wspominamy swoich najbliższych, którzy od nas odeszli. Jest taki dzień w roku gdy zapalamy znicze na cmentarzach, wspominamy Rodziców, przyjaciół, kolegów, znajomych. Ale są też ludzie, którzy mają w sercu ból po odejściu ich ukochanych zwierząt, psów, kotów i innych milusińskich czworonogów i zapalają małe lampki w miejscach gdzie zostali ich ulubieńcy pochowani! Zawsze należy im się chwila wspomnień i zadumy a niektórzy z nas uronią pewnie nie jedną łzę, wspominając ukochanych Mruczków, Azorków..... My też mamy oczy pełne łez po odejściu dwóch najukochańszych Kotów, dwóch Ździśków!!! Skarby nasze , biegajcie sobie po Tęczowym Moście i pamiętajcie, że nigdy o Was nie zapomnimy i nigdy nie przestaniemy Was kochać. Jeszcze nie jestem gotów wstawić fotografii Ździsława Juniora, zbyt świeża rana, ale obraz jego mamy cały czas w sercach. Odszedł z winy weterynarza partacza i konowałowi nie umiem tego wybaczyć, ani chcę!!!
|